Rozwijając swoje zainteresowania

By admin On January 22nd, 2010

Ten wieczór spędziłem przy wypożyczonej wczoraj książce . Poznawałem więc głębiej kulturę pradawnych Słowian, ich zwyczaje, tradycje  oraz  wierzenia. To mnie po prostu interesowało. W Internecie szukałem wcześniej typowej muzyki słowiańskiej  lub  na taką stylizowaną.  Ciężko znaleźć typowego folka w takim wydaniu . Czystej muzyki folkowej nie znalazłem w ogóle,  za to pojawiły się nazwy zespołów przeplatających style muzyczne. Właśnie tak poznałem Arkonę ( rosyjską- w naszym kraju również funkcjonuje zespół o takiej nazwie. Rosyjska Arkona  tworzy muzykę konkretnie o sławskich przodkach ), ukraińską Krodę  i  polski Slavland. Jak tylko będę się wybierał w kierunku centrum nie omieszkam odwiedzić sklepu muzycznego.  Mam nadzieje, że znajdzie  się jakikolwiek album któreś z wymienionych przeze mnie zespołów . Myślałem  trochę  na temat spotkania z bratem w barze. Konkretnie nurtowało mnie zdobycie auta marki peugeot. Mam nadzieje, że zdobędę kredyt bez problemu i , że nie okaże się później, że samochód  miał  jakieś poważniejsze wady. Jestem pewien,  że nabywając te auto zrobię  niemałą  niespodziankę Kindze.  Read the rest of this entry »

Mi również wzięło się na wspomnienia

By admin On January 12th, 2010

Dalszą część niedzieli spędziłem przy książce .  Krótko po ich odjeździe Kinia pomywała naczynia, aby  w końcu zająć laptopa. Ich sentyment  także  i mnie zaraził. Po odłożeniu książki na półkę puściłem sobie ballady Kata. Właśnie w czasie, gdy brzmiały niezbyt głośno „ Delirium Tremens”  oraz  „ Głos z ciemności”  przeniosłem się do lat młodości. Ach……to były czasy. Naprawdę wiele bym za to, by przeżyć to wszystko jeszcze raz . Koniec lat 80 – tych i udanie się do znajomego, któremu udało się nabyć z drugiej ręki płytę winylową Iron – Maiden. Udało mi się dostać ich kasetę. Nie będę liczył ile razy słuchałem „Numer of The Beast”  lub  „ Fear of The Dark”. W tym samym momencie postanowiłem zapuścić włosy . Poprzez swój charakterystyczny wygląd ( średniawe włosy, samodzielnie zrobiona katana i samodzielnie wykonana koszulka z napisem Iron Maiden ) zwróciłem na siebie uwagę ludzi słuchających podobnej muzyki.  Odtąd spotykaliśmy się u jednego z nas w domu w celu poimprezowania, a także o ile to możliwe przegrania czegoś konkretnego emitowanego w radiu . Poznałem w taki sposób takie zespoły jak Black Sabbath, Metallica, Slayer, Exodus i Testament. Stałem się heavy – metalowcem. Były to czasy, gdy nie było wcale  niemożliwym  spotkać na ulicy punka  lub  metalowca. Read the rest of this entry »

Dalsze udzielanie się na forum budowlanym

By admin On January 11th, 2010

Lektura „ Ojca Goriot” Balzaca już od pierwszych stron mnie poruszyła . Jest to powieść bardzo naturalistyczna.  Opisy epatują wręcz brzydotą . Po obiedzie postanowiłem odwiedzić forum budowlane. Mam cichą nadzieję, że ktokolwiek się na nim udzielił do tej pory.  Wiadomo, że zapracowani ludzi mogą nie mieć po prostu czasu błądzić po sieci, ale mogliby  czasem coś napisać . W końcu budowlanka  i  architektura to ich hobby. Tak jak już  wspomniałem  pojawiłem się na forum. Niestety nikt od paru dni tam nie zagościł. Cóż. Wyłączyłem laptopa i  rozsiadłem się w fotelu, by włączyć telewizor. Oglądałem pierwsze lepsze coś w TV.  Po upływie godziny znużony zgasiłem odbiornik telewizyjny, by znów dorwać laptopa w swoje łapy . Ponownie pojawiłem się na forum budowlanym, tym razem jednak bez jakiejkolwiek nadziei na podjęcie kolejnego uczącego tematu, bądź wątku.  Postanowiłem pochwalić się tym co mnie ostatnio spotkało . Tak więc opisując swoją historię pokrótce napisałem, że ledwo ująłem „Muratora” w dłonie już  pasjonować  zaczęły mnie drzwi szklane. Zbierałem informację na ich temat, by służyć poradą w razie czego. Read the rest of this entry »

Analizując rozmowę z panią Elżbietą

By admin On January 8th, 2010

Całe szczęście tym razem nie wystąpiły żadne komplikację w dotarciu do domu . Po drodze do domu, siedząc w tramwaju myślałem trochę o tym całym wystroju wnętrz  oraz  nadaniu nowoczesnego charakteru mieszkania Elżbiety.  Po ujrzeniu jej mieszkania przyjdzie mi zapewne podpowiedzieć jej jaki rodzaj szklanych drzwi pasować będzie najlepiej na tle całego nowoczesnego mieszkania . W myślach miałem  moment  rozmowy. Przypomniałem sobie  chwilę , gdy chwaliła się tym, że cieszy się  sporym mieszkaniem. No tak. Wielki  metraż. Wychodzi na to, że nie trzeba będzie wybierać drzwi szklanych przesuwnych. Drzwi szklane tego typu  wykorzystywane  są najczęściej przez ludzi posiadających  ciasne  mieszkanie. Jest tak dlatego, że  otwieranie skrzydła nie zajmuje w ogóle miejsca. Skrzydła drzwi szklanych przesuwnych chowają się w ścianie  lub  specjalnej kasecie. Pani Elżbieta jak sama przyznała ma spore mieszkanie.  Read the rest of this entry »

Lektura dawno nie przeglądanego miesięcznika

By admin On January 7th, 2010

W domu pojawiłem się jakoś koło 17.00, a więc wcześniej niż ostatnio. Kinga znów zyskała sposobność, żeby się pośmiać .  Tego dnia pogrążyłem się w myślach dotyczących przyszłej technologii oraz  architektury. Czy obrazki rodem z SF będą towarzyszyć człowiekowi za te 40  bądź  50 lat ?  Któż wie……. jeszcze sto lat temu mało kto się spodziewał, że w wielkich miastach wzniosą się ogromne ,szklane drapacze chmur . Podejrzewam, że autor „ Przedwiośnia” również  nie zdawał sobie w ogóle sprawy z tego, że koncepcja szklanych domów po jakieś części zrealizuje się po iluś tam latach. A tu – bęc. Szkło zdominowało rynek budowlany oraz  nowoczesne projekty. Jeszcze przed przystąpieniem do kolacji postanowiłem sobie  nieco  poczytać. Jak pomyślałem, tak też zrobiłem. Wziąłem w swe ręce pewne szeroko znane wielu ludziom w tym kraju czasopismo. Tak, od niedawna  kupuje  w kolporterze „Muratora”. Niewiele  miałem okazji,  by  go przeglądnąć na spokojnie i  poczytać. Tego popołudnia znalazłem  odrobinę  czasu, żeby tego na spokojnie dokonać.  Ale miałem farta ! .  Zaledwie przewróciłem kilka  kartek, a trafiłem na artykuł poświęcony takiemu zagadnieniu jak drzwi szklane  i  konstrukcje szklane.  Od razu przystąpiłem do lektury artykułu . Pochłonął mnie adekwatnie.  Straciłem  rachubę czasu. Po przeczytaniu spojrzałem na zdjęcia przedstawionych konstrukcji. Co tu dużo mówić.  Ciekawe . Gdybym przejrzał go wcześniej pewnie sam   byłbym  się pomysłodawcą wątku związanego z konstrukcjami szklanymi. Ja to mam szczęście. Większość informacji już wiedziałem z postu kolesia, który rozpoczął nowy temat na forum budowlanym. Read the rest of this entry »

Witraże w drzwiach szklanych idealnie się komponowały w muzeum

By admin On January 6th, 2010

Pracowałem do godziny 16.00.  Nie musiałem wydawać pieniędzy na bilet na tramwaj, ponieważ Stefan podwiózł mnie pod dom . Miał po drodze. Wchodząc do domu z mety wstawiłem wodę na kawę i sprawdziłem co jest w lodówce. Odgrzałem sobie obiadku, po czym puściłem jakąś muzykę. Musiałem  chociaż   troszeczkę   się zrelaksować . Czekała mnie jeszcze wizyta w muzeum.  Byłem całkowicie świadomy tego, że lada chwila powinienem szykować się do wyjścia . Cóż…..komu w drogę temu czas. Ubrałem się i pospieszyłem złapać jakiś tramwaj.  Panował mróz na zewnątrz, przez co żałuje, że się cieplej nie ubrałem . Mało brakowało, a by mi ten tramwaj uciekł. Jakoś nie uśmiechało mi się wydawania ponownie pieniędzy na taksówkę  albo  co gorsza spacerek z buta jak to się mówi. W muzeum pojawiłem się około godziny wpół do szóstej. Ogólnie z tego co  widziałem  było względnie  nie mało  ludzi. W jednym pomieszczeniu panował półmrok, zapalone były jedynie lampki. Wnet zauważyłem zakupione przed świętami drzwi szklane z witrażami. Próbowałem się przyjrzeć  daleka.  Nie chciałem bliżej pochodzić, by nie wzbudzać podejrzeń jakobym muzeum udał się nie po to, by podziwiać eksponaty, tylko po to by sobie na drzwi popatrzeć . Od razu wiedziałem, że to motyw sakralny……..matka boska trzymająca dzieciątko o ile sobie przypominam. Wspaniale komponowało się to z różnymi eksponatami z epoki jak i  też  z cicho brzmiącym chorałem gregoriańskim. W ogóle to lampa podobnej barwy co witraż na który patrzyłem  wspaniale  go podkreślała. Zmieniłem kurs podchodząc do różnych eksponatów…..uzbrojenia rycerskiego, iluminowanych ksiąg  albo  przedmiotów codziennego użytku.  Read the rest of this entry »

Poddenerwowana wystawą Kinga i mały wypad do kina

By admin On January 5th, 2010

W piątek oboje z Kingą zregenerowaliśmy siły . Od soboty zaczęliśmy wracać do życia. Kinga powtarzała sobie co istotne w związku  ze średniowieczem. Postanowiłem jej nie przeszkadzać. Ta wystawa sporo dla niej znaczy .Wziąwszy laptopa poszedłem do sypialni, gdzie pisałem sobie z Natalią, która już wczoraj musiała z siebie coś dać śpiewając w filharmonii. Wyszło jej  na pewno  jak zwykle  idealnie .  Konkretnie pisaliśmy troszkę o muzyce, planach na  tegoroczne  wakacje.  Szczęściara udaje się do Egiptu. Jak dobrze pójdzie to może Strzelno ujrzę, albo Kraków. Wiadoma rzecz….fundusze. Odezwali się też Krzychu chwalący się świeżo zakupioną gitarą oraz  Łukasz – znajomy z czasów liceum. Ten to jest ziółko.  Świeżo po maturze dostał się na filologię angielską w Gorzowie, a na dzień dzisiejszy tłumaczy książki, udziela korepetycji oraz naucza w szkole . Człowiek nadaktywny normalnie. Ale dobrze, że chociaż mu się udało ustawić w życiu.  Po jakimś czasie  wparowała do pokoju Kinga, która za nic nie może się skupić  nad tym czym się zajmuje,  gdyż  jest zbyt poddenerwowana. Spytałem się Krzycha na gg co w takich przypadkach czynić, aby się uspokoić. Bez wahania, żeby na pewien krótki czas zająć się czymś przyjemnym, co pozwoli zapomnieć o stresie. Wiem……..już wiem…….pomyślałem.  Kinia bardzo lubi oglądać filmy romantyczne . Co prawda……..filmy tego rodzaju nie podchodzą mi raczej do gustu, ale złożę swój cenny czas w ofierze. Może się uspokoi i będzie mogła skupić się na tym co lubi. Zasugerowałem jej wypad do kina w ramach rozerwania się. Zgodziła się bez  oporu . Poczekałem na Kingę aż się uszykuje i zamówiłem taksówkę. Wraz z Kingą udaliśmy się w drogę do Kinepolis.  Na miejscu zastanawialiśmy się na filmem, na jaki się udamy.  Byłem w stanie zgodzić się na każdy tytuł, na którego zdecydowała się Kinga , ponieważ nie interesuje się tym gatunkiem . Read the rest of this entry »

Wspaniała noc sylwestrowa

By admin On January 4th, 2010

Powróciwszy do domu zastałem Kingę siedzącą w kuchni.  Chwilę później podała mi obiad . Nikt tak nie potrafi gotować. Do wieczora czekało nas przygotowywanie się do nocy sylwestrowej. Kindze zajęło to  znacznie  więcej czasu, ale wiadomo jak to z tymi kobietami jest. Dobrze, że znaleźliśmy wspólnie jakiś ciekawy sposób na spędzenie sylwestra, bo nie chciałbym szczerze mówiąc spędzać go w domciu przy „sylwestrze z jedynką” . Do 19.00 byliśmy oboje uszykowani.  Wyszliśmy więc zamówić taksówkę . Nasz plan został zrealizowany. Pół godziny później weszliśmy do  udekorowanego  biura. Byli już tam prawie wszyscy. Karol przywiózł z domu kolumny, także z muzyką nie było  najmniejszych  problemów. Ktoś z firmy pomyślał  też  o smakowicie wyglądających przystawkach. Nie wyglądało to na zrobione przez kogoś z pracy, lecz na dzieło firmy catteringowej. Świetnie. Wszystko było dopięte na ostatni guzik. Rozmawialiśmy w grupie znajomych.  Niektórzy zdążyli sobie golnąć . Ja tam wolałem nie przesadzać.  Nie zamierzam znaleźć się po imprezie pod stołem.  Po spróbowaniu czegoś smakowicie wyglądającego ruszyłem w tany . Nasz osobisty dj puszczał między innymi Boney M, Abbe, Krawczyka, Ich Troje itp. Wiadomo, że różni ludzie mają różne gusta, więc nie protestowałem dobrze się nawet bawiąc. Czas leciał nieubłaganie.  Może w ostatniej godzinie starego roku pojawił się kierownik działu, z którym zacząłem wchodzić w dyskusję . Był trochę niezadowolony z zakupu szefa. Cały czas się upierał, że solidne drewniane drzwi z odpowiednimi  okuciami byłyby niebo lepsze od drzwi szklanych  zakupionych  przez szefa. Read the rest of this entry »

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej – korespondując z siostrą

By admin On December 30th, 2009

Wszędzie dobrze, ale w domu najlepiej. Świeżo po powrocie do domu zająłem się rozpakowywaniem swoich rzeczy . Kinga w międzyczasie zaparzyła nam obojgu gorącą herbatę. Wrócę teraz do swoich starych zwyczajów.  Zgodnie ze swoim zwyczajem napalę w kominku wieczorem, by siedząc na sofie i popijając brandy wsłuchać się w jakąś konkretną muzykę lub poczytać sobie jakąś fascynującą książkę . Na obiad odgrzaliśmy sobie słoik bigosu. Wyciągnąłem  kolejno  laptopa. Pisałem chwilę z Natalią. Ta dziewczyna wie, że żyje. Sylwestra spędza we Florencji.  Uznałem, że pochwalę się jej, że widziałem już zdjęcia jej wyremontowanego mieszkania . Oczywiście była ciekawa co sądzę o efekcie końcowym jaki osiągnęła. Jakby sięgnąć pamięcią do niedawno obchodzonych świąt byłem pod ogromnym wrażeniem .  Dodałem, że drzwi szklane jakie wybrała  wyśmienicie  pasują do wystroju jej wnętrza. Oczywiście nie pisałem wcześniej, ale ma typowo – regionalnie wystrojone mieszkanie. Dominują więc kamienne posadzki, a w niektórych miejscach marmur. Read the rest of this entry »

Planując spędzenie sylwestra

By admin On December 29th, 2009

Wraz z końcem świąt naszła mnie ochota na zorganizowanie sobie ciekawszego sylwestra.  Myślę, że zwrócenie uwagi na szczególniejsze uczczenia Nowego Roku nie jest wcale głupim pomysłem . Wziąłem więc w dłonie swojego niezawodnego laptopa po czym zacząłem rozglądać się za jakimiś sensownymi ofertami.  Poza tym Kingi rodzice mają zamiar bawić się u pana Józefa . Chyba nic się nie stanie jak oboje z Kingą bawić się będziemy gdzieś indziej.  Trudno  jest znaleźć  w miarę zadowalającą  ofertę. Z opresji wyciągnął mnie kumpel z pracy, do którego napisałem w tej  sprawie  .  Zdradził, że pracownicy naszej firmy podjęli się wyzwania zorganizowania sylwestra . Właściwie to nie było żadnych przeciwwskazań, żeby tam się nie udać. Marcin spytał się  rzecz jasna  o moją obecność na imprezie. Zgodnie z prawdą poinformowałem go, że muszę to uzgodnić z Kingą. Przysłał mi zdjęcie wykonane wczoraj…szef zamówił drzwi szklane. Mają one zostać zamontowane do czwartku. Prawdopodobnie praca idzie pełną parą . Read the rest of this entry »