Rozwijając swoje zainteresowania
By admin On January 22nd, 2010Ten wieczór spędziłem przy wypożyczonej wczoraj książce . Poznawałem więc głębiej kulturę pradawnych Słowian, ich zwyczaje, tradycje oraz wierzenia. To mnie po prostu interesowało. W Internecie szukałem wcześniej typowej muzyki słowiańskiej lub na taką stylizowaną. Ciężko znaleźć typowego folka w takim wydaniu . Czystej muzyki folkowej nie znalazłem w ogóle, za to pojawiły się nazwy zespołów przeplatających style muzyczne. Właśnie tak poznałem Arkonę ( rosyjską- w naszym kraju również funkcjonuje zespół o takiej nazwie. Rosyjska Arkona tworzy muzykę konkretnie o sławskich przodkach ), ukraińską Krodę i polski Slavland. Jak tylko będę się wybierał w kierunku centrum nie omieszkam odwiedzić sklepu muzycznego. Mam nadzieje, że znajdzie się jakikolwiek album któreś z wymienionych przeze mnie zespołów . Myślałem trochę na temat spotkania z bratem w barze. Konkretnie nurtowało mnie zdobycie auta marki peugeot. Mam nadzieje, że zdobędę kredyt bez problemu i , że nie okaże się później, że samochód miał jakieś poważniejsze wady. Jestem pewien, że nabywając te auto zrobię niemałą niespodziankę Kindze. Właściwie to wkrótce usnąłem, a dnia następnego działałem w pracy z werwą godną pochwały.

Przede wszystkim byłem wyspany jak nigdy . Nie popełniałem dzięki temu błędów, które można popełnić czując się sennym . Po pracy postanowiłem zrealizować swoje wieczorne zamierzenie. Udałem się do pierwszego lepszego sklepu muzycznego celem nabycia określonej muzyki . Otworzyłem drzwi szklane wcześniej otrzepując ośnieżone buty po czym wszedłem do czystego sklepu. Rozglądałem się po płytach. Przeglądałem działy. Wtem odezwała się ekspedientka w czym może mi pomóc. Naturalnie podałem jej nazwy wyszukanych wcześniej przeze mnie zespołów. Kobieta zaczęła więc szukać . Po dłuższym momencie wyjęła jedną płytę i odpowiedziała, że prócz tej, której trzyma nie ma tej wymienionej przeze mnie. Była to Arkona – „ Od Sertsa K Nebu”. Postanowiłem ją kupić. Też tak zrobiłem. Przemierzałem miasto o zmroku, aby znów znaleźć się na stacji czekając za oczekiwanym tramwajem. Znów słychać było używających wulgaryzmów ludzi, kto wie czy nie tych samych których miałem nieprzyjemność zauważyć ostatnio tu czekając. Nawet jeśli to nie zeszli na dół. Tramwaj znów podjechał i ruszyłem do domu .